piątek, 16 czerwca 2017

"Jaskółczym szlakiem" Maria Rodziewiczówna


Panna Felicja Jamont wyrusza w daleką podróż, której celem jest znalezienie żony dla jej bratanka, Konstantego. Dla chłopaka jest to ekscytująca, ale i napawająca go trwogą przed ożenkiem wyprawa, dla panny Felicji - odwiedziny i upragniony powrót do ukochanej ojczyzny. Po zawitaniu do Polski przeżywa niemałe rozczarowanie; jej wyidealizowany obraz kraju i dawnych znanych ziem jest zupełnie inny. Zamiast domu i gospodarstwa, w którym się wychowywała zastaje gorzelnię, a w kaplicy, gdzie pogrzebane były prochy jej przodków - składowisko obornika. Również ludzie wydali jej się zupełnie obcy; panowała dwulicowość, fałszywość i plotki.
Konstanty, który dostał się pod protekcję pana Różyckiego poznaje kolejne panny, spośród których miał wybrać sobie żonę. Czuje coraz większy zamęt i coraz trudniej jest mu podjąć decyzję. W jego umyśle i sercu gości jednak myśl o pewnej wdowie, poznanej podczas podróży do Polski i której miał już nigdy nie ujrzeć. Nie sądził jednak, że los okaże się dla niego łaskawszy, niż przypuszczał.

Maria Rodziewiczówna nakreśliła bardzo piękny i realistyczny obraz polskiego ziemiaństwa, żyjącego pod koniec XIX wieku. Dobrze oddany charakter stosunków między Polakami a Żydami, toczących się między nimi dysput i sporów, dysproporcje między bogatszymi a biedniejszymi. Pokazała w jaki sposób ówcześni ludzie podchodzili do uprawy roli i gospodarstwa, jak ważne były dla nich ród i honor. Wykreowani przez autorkę bohaterowie do feeria przeróżnych charakterów, budzących podziw, śmiech, wstręt czy nawet odrazę.
Jedynym słabym minusem książki jest dość słabo nakreślony wątek miłosny między Konstantym a Heleną Wojakowską. Było trochę zaczerwienionych policzków, lakonicznych zapewnień o uczuciu i subtelnych gestów, ale - za mało.

Jaskółczym szlakiem nie jest książką, którą czyta się łatwo. Osobiście nieraz miałam ciarki na plecach, gdy zdawałam sobie sprawę, że polskie społeczeństwo, mimo upływu tylu lat, wciąż cechuje plotkarstwo. Może warto coś z tym zrobić i starać się to naprawić?

To klasyka polskiej literatury kobiecej i wartościowa książka, którą z serca polecam.

7/10 

Tytuł: Jaskółczym szlakiem
Autor: Maria Rodziewiczówna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie 
okładka: miękka
liczba stron: 240

2 komentarze:

  1. Raczej nie mam teraz ochoty na sięganie po klasyki :P Zwłaszcza, że nigdy wczesniej o tej książce nie słyszałam i jakoś nie specjalnie mnie do siebie przyciągnął. Ale rozumiesz...w tej chwili jestem bankrutem. Co te książki ze mną robią?
    Obserwuję :) :D
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bankructwo znam, jak najbardziej, dlatego sięgam teraz do biblioteczki mojej mamy 😂
      Bardzo dziękuję i pozdrawiam :*

      Usuń

Copyright © 2016 Czytelnia przy Kwiatowej 13 , Blogger