czwartek, 27 kwietnia 2017

"Dziewczyna, którą kochałeś" Jojo Moyes


"Ten portret to moja ulubiona rzecz w całym domu. Właściwie na całym świecie. Przypomina mi o dziewczynie, którą kiedyś byłam. Która nie martwiła się na okrągło. I która potrafiła się bawić, po prostu.. robiła różne rzeczy. O dziewczynie, którą chcę z nów być."
Rok 1917. I wojna światowa. Francuskie miasteczko St Péronne. Hotel Le Coq Rouge, prowadzonym przez siostry Bessette staje się miejscem stołowania się niemieckich żołnierzy. Sophie Lefevre, młoda i piękna dziewczyna, ogarnięta strachem i tęsknotą za mężem, a jedyną pamiątką jej szczęśliwych i beztroskich dni jest jej własny portret, namalowany przez męża, Edouarda, zatytułowany Dziewczyna, którą kochałeś. Niespodziewanie staje się on obiektem zainteresowania niemieckiego Herr Kommandanta...

Po niespodziewanej śmierci męża, Liv Halston wiedzie samotne i puste życie w Szklanym Domu, zaprojektowanej przez niego architektonicznej perełce. Dom ten zdaje się być dla niej złotą klatką, przez którą nie może pozbyć się bolesnych wspomnień z przeszłości. Popadająca w coraz większe długi, z coraz mniejszą perspektywą na zarobek, Liv ma przy sobie coś, co jest niewytłumaczalnym źródłem siły i męstwa. Obraz Dziewczyny, którą kochałeś podarowany jej przed dziesięciu laty był dla jedynym stałym punktem w pędzącym dla niej donikąd świecie.
Nie zdaje sobie sprawy z historii, jaka kryje się za tym dziełem, lecz pewien fatalny zbieg okoliczności stawia Liv przed bardzo trudnym i bolesnym wyborem.
Dziewczyna, którą kochałeś, dzieło francuskiego artysty zaginęła podczas I wojny światowej. Niemal sto lat później, dzieła Edouarda Lefevre'a zyskały na wartości, a na domiar złego, rodzina Lefevre nieoczekiwanie zwróciła się o pomoc w jego odnalezieniu do firmy Paula McCafferty'ego - byłego policjanta, z którym Liv zaczęła się spotykać...

Z powieścią angielskiej pisarski Jojo Moyes spotkałam się po raz pierwszy. Wcześniej znałam ją tylko z ogólnoświatowego zachwytu nad Zanim się pojawiłeś, lecz do tej pory nie miałam sposobności na własnych oczach i skórze przekonać się o jej fenomenie. Był on dla mnie w pewnym sensie zagadkowy, bo - skoro w dzisiejszym świecie literatury było już dosłownie wszystko - można stworzyć coś, co osiągnie miano arcydzieła? Nawet w takim natłoku miłosnych powieści między skrajnie różniącymi się bohaterami, z szczęśliwym lub nie zakończeniem? Otóż - można.
Dziewczyna, którą kochałeś to dwie na pozór odmiennie opowieści. Dzieli je niemal sto lat, czasy i z pewnością okoliczności. Łączy je jeden obraz, portret żony artysty o zawiłej i pełnej luk przeszłości. Staje się on kością niezgody pomiędzy kochankami: Liv i Paulem, którzy znaleźli swoją drugą szansę na miłość. Niesprawiedliwy los stawia ich po dwóch stronach barykady, tocząc zajadłą sądową batalię. O wielkie pieniądze, renomę firmy i sprawiedliwość.
W pierwszej części książki nakreślona zostaje historia kobiety z obrazu - Sophie, która wraz z siostrą prowadzi hotel z małym francuskim miasteczku. Miłość i chęć ocalenia ukochanego męża za wszelką cenę, doprowadza ją do zguby i wywiezienia z kraju z hańbiącą metką kolaborantki. Jej losy pozostają niewiadomą aż do chwili, kiedy zaczęto szukać wszelkich dowodów na pochodzenie i historię zaginięcia dzieła jej męża.
Historie Sophie i Liv są z pewnej perspektywy do siebie podobne - obie straciły mężów, żyją w strachu przed samotnością, a pamiątką po nich jest ten jeden obraz. W czasie trwającego procesu Liv dobrze poznaje historię dziewczyny z portretu; cierpi razem z nią, przeżywa niepewność o losy Edouarda i cieszy się każdym malutkim słowem entuzjazmu, jakie pisała w swoich listach do niego. Mimo to trudno było jej poddać się i tak po prostu - oddać coś, co należało do niej i kochała niemal nad życie.
Śledziłam losu bohaterek z zapartym tchem, połykając strony jedna za drugą. Co raz szala zwycięstwa przechylała się to na stronę Paula, to na Liv i tak naprawdę dopiero w ostatnich rozdziałach wszystko się wyjaśnia. A finał był dla mnie naprawdę zaskakujący.

Jojo Moyes stworzyła coś prostego, niewymuszonego, o wspaniale splecionych ze sobą dwóch fabułach. Bardzo umiejętnie połączyła oba wątki, co sprawiło, że czasem czytało się książkę z mocniej bijącym sercem i jeżącymi się włosami. Lekki i zrozumiały styl, przystępny dla każdego czytelnika i gwarantowany dreszczyk emocji. To wszystko przemawia na korzyść tej autorki i jestem przekonana, że sięgnę po jej powieści jeszcze nie raz.

Dziewczynę, którą kochałeś polecam z czystym sercem, a drogiej Przyjaciółce dziękuję za wspaniały urodzinowy prezent.

9,7/10 

Tytuł: Dziewczyna, którą kochałeś
Autor: Jojo Moyes
Wydawnictwo: Między Słowami
okładka: miękka
liczna stron: 512

sobota, 22 kwietnia 2017

"Rozważna i romantyczna" Jane Austen

Po śmierci Henry'ego Dashwood, jego żona i córki zmuszona jest opuścić posiadłość w Norland Park i przeprowadzić się do skromniejszego domu. Brak wystarczających funduszy na dalsze, wygodne życie spędzał sen z powiek pani Dashwood, lecz jej największym zmartwieniem było dobre wydanie za mąż jej najstarszych córek.
Elinor, rozsądna i pełna wdzięku dziewczyna oraz wrażliwa i impulsywna Marianne - obie stanęły przed szansą na miłość, ale czy ona zdoła je zmienić? Czy Elinor nauczy się okazywać uczucia? I czy Marianne zdoła opanować swój temperament?

Rozważna i romantyczna to jedna z najgłośniejszych i najlepszych powieści Jane Austen i z pewnością, moja ulubiona. Wspaniale zestawione ze sobą dwa skrajnie różniące się od siebie charaktery sióstr, z pełną kaprysów miłością w tle. Do tego charakterystyczny, subtelny humor pisarki - to wszystko składa się na jej popularność, mimo zmieniających się trendów i gustów czytelników. Niejednokrotnie wychwalałam jej styl oraz talent pisarski, doskonałość i prawdziwość w kreowaniu bohaterów. A przede wszystkim język! Język, który teraz staje się coraz bardziej ubogi i mdły - między innymi to właśnie jest przyczyną, dla którego tak lubię sięgać po XIX-wieczną twórczość.

Serce czy Rozum?


Która z głównych bohaterek najbardziej przypadła mi do gustu? Starałam się przyporządkować swoje cechy charakteru do którejś z nich, lecz są tak skrajne, że w ich zestawieniu wypadałam raczej dokładnie między nimi. Myślę, że najbliższa byłaby mi jednak Elinor, bo ja również jestem zdania, że w miłości - przede wszystkim - należy zachować umiar i zdrowy rozsądek.

O książce mogę powiedzieć krótko - genialna. Jest typowym przykładem literatury wiktoriańskiej, pełnej dynamicznych, kobiecych bohaterek, dworskiego klimatu i swoistego stylu wypowiedzi. Bardzo dobrze, prawdziwie i obszernie przedstawione portrety psychologiczne bohaterów, ich przemyślenia i uczucia. Genialność - nic dodać, nic ująć.

~*~ 

Rozważna i romantyczna doczekała się kilku ekranizacji, ja zaś chciałabym gorąco polecić film Anga Lee, z bardzo dobrą aktorką obsadą: Emmą Thompson, Kate Winslet oraz wspaniałym Alanem Rickmanem, który jako wielokrotny "czarny charakter" udowodnił, że potrafił zagrać pełnego wrażliwości romantyka.

10/10 

Tytuł: Rozważna i romantyczna
Autor: Jane Austen
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
okładka: miękka
liczba stron: 312

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

"Trędowata" Helena Mniszkówna

Głównymi bohaterami Trędowatej są młoda szlachcianka, Stefania Rudecka, guwernantka w pałacu hrabiny Elzonowskiej i ordynat, Waldemar Michorowski. Skromna, pełna wdzięku, piękna dziewczyna i szlachcic, milioner, dziedzic ogromnego majątku, pan zamku w Głębowiczach. Mimo różnicy wieku i co najważniejsze - sfer, z jakich pochodzą, między nimi rodzi się ogromne uczucie. Stefcia, która pokochała Waldemara całym swym młodziutkim sercem wie, że jest to zakazana miłość. Toczy ze sobą długą wewnętrzną walkę, a oliwy do ognia dolała bolesna prawda o przeszłości jej babci, Stefani Korwiczówny. Miłość jednak zwycięża - Stefcia i Waldemar, ku wielkiemu oburzeniu wyższych sfer, zaręczają się. Szczęście młodych rozkwita wraz z nadchodzącą wiosną, zdaje się, że duchy przeszłości i rzekoma klątwa została zażegnana. Wszystko dąży do tego jednego czerwcowego dnia, kiedy przeznaczeni sobie mieli się połączyć.
Sfera nie chciała jednak tak łatwo dać za wygraną. Mariaż jednego z najważniejszych ludzi w kraju z dziewczyną niżej urodzoną był mezaliansem wręcz wykraczającym poza ich pojmowanie. Zdolni do obłudy i intryg, dołożą wszelkich starań, by owa trędowata nie zdołała zbrukać ich szlacheckiej godności, tradycji i krwi.

Któż nie słyszał o najsłynniejszym polskim melodramacie, Trędowata? Był aż czterokrotnie ekranizowany, lecz chyba najbardziej znaną adaptacją powieści Heleny Mniszkównej jest ta z roku 1976, gdzie w postać Stefci wcieliła się wspaniała aktorka, Elżbieta Starostecka. I to właśnie ten film sprawił, że zakochałam się w historii młodej guwernantki. Książka spadła mi niemal jak z nieba, choć dość długo zwlekałam się z jej przeczytaniem.
Fabuła powieści sama w sobie jest wspaniała, lecz wciągnie tylko te osoby, które tak jak ja, wrażliwe są na piękno i dźwięki przyrody, której opisy są tutaj bardzo dokładne i dobrze rozbudowane. Stylem nawiązuje nieco do Lucy Maud Montgomery lub nawet samej Jane Austen. Nie ukrywajmy również, że jest to dość łzawy melodramat - niektórzy złośliwi określają go nawet jako "romansidło dla kucharek". Ale czy jest to aż tak wielka ujma, by zrażać się do tej powieści? Nie. Są w niej zawarte uniwersalne prawdy i nauka, że w życiu nie tylko stanowisko, pieniądze, tytuły czy władza są najważniejsze i windują człowieka do rangi najwyższego. To również doskonały przykład na to, że prawdziwa miłość jest zdolna do pokonania nawet największych, często postrzeganych jako nieosiągalnych, barier.

W przypadku Stefci i Waldemara była to miłość tragiczna, lecz na pewno wieczna, taka, której nie zdołała pokonać nawet śmierć. Zakończenie dosłownie wyciskało mi łzy z oczu i choć to bolało, nie byłam w stanie odłożyć książki dopóty, dopóki nie przewróciłam ostatniej strony. Trędowatą polecam wszystkim, zwłaszcza iż jest przykładną przedstawicielką polskiej literatury. Nie wierzcie twierdzeniom, że to kicz i szmira - to NIEPRAWDA. Takich książek dziś się już nie pisze i myślę, że warto wspierać to, co wyszło spod pióra polskich autorów.

9,7/10 

Tytuł: Trędowata
Autor: Helena Mniszkówna
Wydawnictwo: Edipresse
okładka: miękka
liczba stron: (cz.I) 366 (cz.II) 349 = 715
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka